Niemcy rezygnują z kontrowersyjnych przepisów, poseł PiS krytykuje. „Podobnie powinno być u nas”

Dodano:
Niemiecki i polski żołnierz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Michele Urs, Pexel / Shox Art
Niemcy gaszą aferę ws. zgody Bundeswehry dla mężczyzn w przypadku wyjazdu za granicę na dłużej niż trzy miesiące. Sprawę skomentowali polscy politycy i generał.

Niemieckie Ministerstwo Obrony zabrało głos ws. kontrowersyjnych przepisów, po których podniosła się wrzawa w związku z ich nagłośnieniem na początku kwietnia. Chodzi o ustawę, która weszła w życie z początkiem tego roku, zgodnie z którą niemieccy mężczyźni w wieku od 17 do 45 lat musieli uzyskać zgodę Bundeswehry przed wyjazdem z kraju na dłużej niż trzy miesiące w celach związanych ze studiami, pracą lub podróżowaniem.

Ministerstwo poinformowało, że zgoda jest zasadniczo uznawana za udzieloną, dopóki służba wojskowa ma charakter dobrowolny, jednak niezbędne przepisy administracyjne nie weszły jeszcze w życie – podał euronews.com. Nie wiadomo jakie konsekwencje mogą ponieść osoby, które nie uzyskają zgody. – W sytuacji kryzysowej musimy wiedzieć, kto potencjalnie przebywa za granicą przez dłuższy okres – wyjaśniła rzecznik resortu.

Niemcy doprecyzowują przepis ws. wyjazdu mężczyzn za granicę. Polscy politycy i generał komentują

Przepis pierwotnie dotyczył zapisu wprowadzonego w 1986 r. i obowiązywał tylko w przypadku ogłoszenia zagrożenia wojskowego. Po nowelizacji został rozszerzony na normalne okoliczności. „Dziennik Gazeta Prawna” zapytał o sprawę polskich polityków. – Każda koncepcja, która prowadzi do tego, że dorosły facet musi poczuć, że jest odpowiedzialny za swój kraj, jest warta rozważenia. I myślę, że podobnie powinno być u nas – powiedział Sebastian Kaleta.

Zdaniem posła PiS „trzeba rozpocząć dyskusję na temat odpowiedzialności, przede wszystkim mężczyzn, ale także każdego obywatela za ojczyznę”. – Fakt, że Niemcy teraz wycofują się z tych ustaleń, świadczy, że być może nie była to optymalna formuła – kontrował Andrzej Szewiński z KO. Gen. Mieczysław Bieniek ocenił z kolei, że taki ruch „wzbudziłby niepotrzebną dyskusję o narastającym kryzysie i wojnie”.

Źródło: Euronews.com / Dziennik Gazeta Prawna
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...